Na przystanku w czasie podróży

kobiece zmysłowe ustaMam jakiś niespotykany dar, ale nie jestem z niego dumna. W kolejkach, w przychodniach,
w pociągach zawsze ktoś mnie zaczepi próbując zagadać. Nie mam tu na myśli zagadania
w stylu: podobasz mi się, chodźmy na kawę, chociaż przecież wydaje się, że jestem atrakcyjna i podobno mam zmysłowe usta. Właściwie zagadują mnie głównie osoby po czterdziestce, obojga płci. Nie wiem co o tym myśleć, bo czasami aż mi głupio. Najczęściej to nie są niemiłe osoby, żadni dziwacy, pijacy ani nic takiego, ale… co ja mam im mówić?

Chociażby dzisiaj. Poszłam do przychodni zapisać się do okulisty, standardowo – termin w przyszłym roku we wrześniu. Tak jest rok w rok, więc to najmniejszy problem, ale wyszłam z przychodni siadam na przystanku w oczekiwaniu autobusu i jest… pani w wieku pięćdziesiąt plus. Na oko wygląda niewinnie, ale wiem, że do mnie zagada. Wykrakałam, czy jak ale ona rzeczywiście zagadała. Naprawdę, nie mam nic przeciwko rozmowie, jednak dezorientuje mnie za każdym razem, gdy ktoś nagle zaczyna opowiadać mi o swoich chorobach. Na co się leczy, leczył, a może nawet będzie leczył. Zaczynam zastanawiać się czy wyglądam na lekarza? Może wyglądam, a o tym nie wiem skoro w ciągu dziesięciu minut poznałam całą kartę tej pani? Przyznam, że zawsze gdy zdarza się taka sytuacja jestem zaskoczona, ale i pełna podziwu, że są jeszcze ludzie, którzy tak po prostu siadają i zaczynają mówić. I jak tu podróżować samotnie, gdy wszędzie masz tylu chętnych do rozmów o rzeczach przyziemnych…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s